<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Nasze kopoty> 
<author_1=Czesaw Komarnicki>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1951">
<month="10">
<date=1951-10-21>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Jan mieszka na wsi. By fornalem i nie mia wcale ziemi albo by gospodarzem na kilku zagonach piachu. Mia zwykle duo dzieci, ktre dorastajc nie wiedziay co ze sob pocz: na wsi nie ma ju jak wyy  do miasta nie ma i po co, bo bezrobocie. yli wszyscy... Wiadomo jak yli tacy, jak oni przed wojn. Wegetowali raczej. Miso widzieli par razy do roku, cukru w ogle nie znali. Z jajkiem kobieta wdrowaa do miasta by je sprzeda za 6 czy 8 groszy. Tyle co na sl i zapaki. Wic ziemniaki, stanowice przez okrgy rok niemal jedyne poywienie, gotowao si po kilka razy w tej samej, raz osolonej wodzie a kad zapak rozupywano przemylnie na czworo. O takich jak Jan mwiono wtedy, e s ludmi zbdnymi. Byy ich miliony.
Jan dosta kawaek ziemi z reformy rolnej. Na gospodarstwie siedzi przewanie kobieta  on sam kilka miesicy w roku wozi furmank ziemi czy ceg na ktrej budowie (zarabia...). W fabryce pracuje jeden syn (zarabia...), drugi jest w brygadzie SP (ycie, zarobek...). Jedna crka w miecie uczy si, chce by nauczycielk (stypendium...), druga jest sklepow w spdzielni (zarabia...). yj  no, bez jakich tam luksusw, ale wreszcie yj, a nie wegetuj. I ci co s w miecie i ci co pozostali na wsi. Poznali smak cukru, mog zuywa wicej myda. Odchowanego prosiaka czciej Jan bije na wasny uytek, ni sprzedaje. Z jajkiem, masem, kobieta nie pieszy si tak bardzo do miasta  poco, pienidze w domu s, lepiej zje samemu.
Jak to si wszystko zmienio wok Jana w czasie, kiedy nastaa wadza ludowa i kiedy zaczy si budowa nowe fabryki!
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>